Schudnąć wyobraźnią

Schudnąć wyobraźnią

Jak schudnąć wyobraźnią? Uzyskać satysfakcjonującą nas sylwetkę bez żadnego wysiłku. Nie wkładając w ten proces wyrzeczeń, potu, trudu, łez… Nie stosować diet, ćwiczeń, po prostu wstawać rano, wskakiwać na wagę i odnotowywać spektakularne sukcesy?

Przypomniałam sobie ostatnio o pewnym artykule opisującym bardzo prosta metodę… Wystarczy przed snem wyobrażać sobie, że ćwiczymy. Po odpowiedniej stymulacji, nasz mózg wykona resztę pracy za nas. Miło i bezproblemowo, gdy śnimy. Czy to możliwe? Oczywiście, że nie. Żeby nie było, zaznaczę, że rzeczywiście można spalić nieco więcej kalorii śniąc np. o intensywnych ćwiczeniach. Można również przy takiej okazji uderzyć nogą lub ręką w ścianę. Być może w przyszłości będą możliwe podobne rzeczy… Kto wie? Metoda głębokiej stymulacji mózgu (DBS) wykorzystywana jest w medycynie i pomaga osobom chorym na dystonię czy chorobę Parkinsona. Mam jednak nadzieję, że takie metody (DBS opiera się na chirurgicznym implantowaniu urządzenia oddziałowującego elektrycznie na określone obszary mózgu) będą służyć medycynie a nie naszym „zachciankom.” W każdym bądź razie ja opracowałam skuteczną i niezwykle bezpieczną metodę, która na pewno nam pomoże:) Nazywa się schudnąć wyobraźnią.

Co zrobić?

Jak schudnąć wyobraźnią? To proste… Czytaj książki! Koniec, wyłączamy telewizor, ulubiony serial, program i lecimy po książkę.  Dla niedoświadczonych nadmienię, że możemy je wypożyczyć w specjalnej instytucji zwanej biblioteką. Czy ktoś słyszał o takim tajemniczym miejscu? Z doświadczenia powiem, że to naprawdę cudowne miejsce. O ile nie podziałają na nas żadne cudowne terapie, suplementy i obrzędy to ten rodzaj magii zadziała. Magia wyobraźni, magia książek to jedna z niewielu magicznych rzeczy, które naprawdę działają.

Jak to działa?

Pomijając sam fakt, że do biblioteki udamy się pieszo i to wpłynie korzystnie na naszą kondycję, uzyskamy jeszcze szereg dodatkowych korzyści. Możemy przenieść  się w czasy dzieciństwa. Wrócić do pozycji, które kiedyś już czytaliśmy. Przypomnieć sobie nas samych. Można przenieść się w daleką przyszłość lub zagłębić w zawiłych kryminalnych historiach. Kto co lubi. I kto co chce. Nie ma żadnych ograniczeń. Moim zdaniem nic nie zastąpi zwykłej papierowej książki. Trzymania jej w ręku, czucia faktury i zapachu papieru. Bo to pomaga szybko przenieść się w świat wyobraźni. Dzięki temu odstresujemy się. Będziemy spokojniejsi. Wiele się nauczymy. Bez ogródek, zwyczajnie będziemy mądrzejsi. Nie tylko o rzeczy techniczne, naukowe ale i o emocjonalne, uczuciowe. W pewien sposób czytając historię innych, kreujemy nas samych.

I tyle?

Tak 🙂 Uruchamiając swoją wyobraźnię możemy zrobić naprawdę wiele. Nie chodzi tylko o uzyskanie spokoju ducha. Dzięki wyobraźni lepiej będziemy radzić sobie ze zwykłymi codziennymi rzeczami. Lepiej będzie nam odnaleźć się w sytuacjach kryzysowych. Zapragniemy przeżyć coś, co robią, nasi bohaterowie. Dostaniemy dawkę motywacji i w końcu ruszymy do przodu. Ruszymy dalej, osiągniemy rzeczywiste namacalne sukcesy. Nie da się żyć pełną życia odcinając sobie naszą wyobraźnię, sny i marzenia. I nie da się żyć pełnią życia nie realizując takowych. Książki Ci pomogą. Na pewno. Zatem… Wyłącz komputer i wróć tutaj dopiero jak przeczytasz książkę. Powodzenia!