Z babcinej apteczki

Z babcinej apteczki

Nasze babcie czerpały wiedzę z natury a ich nauka była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Rozwijała się poprzez obserwację przyrody i porównywanie. Jeżeli coś szkodziło to trzeba było tego unikać, jeżeli coś pomagało, to należało się temu przyjrzeć, przetworzyć, przystosować dla siebie.

Umiejętność obserwacji i dedukcji połączona z umiejętnością wsłuchiwania się w swój organizm była i nadal jest bardzo cenna.  Osoby posiadające ten swoisty dar były niezwykle cenione. W naszej słowiańskiej mitologii nazywano je wiedźmami (od wiedzieć, posiadać widzę związana z medycyną, ziołolecznictwem).

Wiedza i doświadczenie

Wiedzę takich osób miały nasze babcie. Był okres czasu gdy wiedza ta była wyśmiewana i traktowana niepoważnie. Często wyśmiewamy coś czego nie rozumiemy. Teraz z powrotem się to zmienia, szczególnie gdy nowe rozwiązania sięgają do starych ludowych „prawd.”  Obecnie pojawiają się artykuły o cudownej właściwości niektórych produktów tylko, ze kiedyś właściwości tych u produktów były ogólnie… Babcie wiedziały że cebula pomaga na przeziębienia, nie wiedziały jakie ma składniki mineralne czy witaminy. Dziś dzięki skomplikowanym metodom analizy jakościowej i ilościowej możemy badać, izolować związki, nazywać i opisywać ich działanie. Rzeczywiście izolujemy je, stwierdzamy przy okazji, że cebula działa na przeziębienia. Potem wyizolowane prasujemy w tabletki. Łykamy witaminy i składniki mineralne w tabletkach.  Czy to jest takie dobre?

Zdrowa medycyna i zdrowy rozsądek

Dziś medycyna jest bardziej skuteczna, mamy na  szczęście antybiotyki i wiele innych leków, które ratują życie. Angina czy zapalenie płuc kiedyś były chorobami śmiertelnymi. Dziś to tylko tydzień albo dwa kuracji antybiotykowej i wracamy do zdrowia, może trochę zmęczeni bo jednak takie leczenie osłabia ale bezpieczni. Co po niektórzy nawet nie potrzebują tego tygodnia, tylko chorzy dalej chodzą do pracy… I zdrowieją… Dzięki nowoczesnym lekom. Robią jednak krzywdę nie tylko sobie i swojemu organizmowi ale głównie innym, zarażając ich. Bądźmy rozsądni, chorzy zostańmy w domu, skorzystajmy z porady lekarza i kurujmy się według jego zaleceń. A zanim zachorujemy i będziemy musieli skorzystać  z jego usług pamiętajmy o naturalnych metodach wzmocnienia naszego organizmu i jego układu odpornościowego.

Wzmacniajmy organizm

Zamiast objadać się produktami bogatymi w cukier i tłuszcze czy szkodzącymi naszemu zdrowiu fast foodami jedzmy dużo świeżych owoców i warzyw one poprawiają naszą odporność. Szczególnie zalecane owoce to aronia, żurawina, dzika róża, czarne porzeczki i maliny. Z warzyw oprócz czosnku i cebuli pamiętajmy o natce pietruszki, papryce i kiszonej kapuście.

Na lekkie przeziębienie, bóle gardła i kaszel nasze babcie stosowały miksturę z gorącego mleka, masła, miodu i czosnku. Czosnek niszczył bakterie, mleko i miód wzmacniało organizm, masło łagodziło podrażnione gardło.

Niezwykle skuteczna jest cebula. Syrop z surowej i gotowanej cebuli działa wykrztuśnie i przeciw kaszlowo. Cebula zawiera witaminy C, grupy B, A,K, E oraz cynk, selen, fosfor, wapń i krzem. Łagodzi suchy kaszel, działa bakteriobójczo i wzmacnia odporność organizmu. Cebula zachowuje swoje właściwości i jest zalecana pod każdą postacią.  Nawet jej zapach łagodzi katar. Uważać tylko muszą osoby z chorymi nerkami, wątrobą i niewydolnością serca.

Kwiat lipy stosowany był przy podniesionej temperaturze. Działał napotnie i osłaniająco na drogi oddechowe.  Miód lipowy jest uważany za najlepszy przy przeziębieniach, grypie, bólach gardła, katarze, kaszlu przy podniesionej temperaturze ciała.

Na rozgrzanie dobre są herbata z imbirem lub kardamonem. Herbata z imbirem łagodzi bóle reumatyczne i bóle gardła, zapobiega przeziębieniom.  Ma właściwości rozgrzewające, wykrztuśne i oczyszczające organizm przy infekcjach dróg oddechowych. Korzystnie wpływa również na metabolizm naszego organizmu. Herbata z kardamonem  też ma działanie rozgrzewające. Kardamon ma pozytywny wpływ na działanie układu pokarmowego, działa przeciwzapalnie i przeciw wirusowo, także przy kaszlu.

Na koniec nasza tradycyjna malina. Sok z maliny lub napar z  jej suszonych owoców działa napotnie przy chorobach z podwyższona temperaturą. Możemy pić herbatę z sokiem malinowym, dodać sok malinowy do kaszy manny dla dzieci.

Z babcinej apteczki

  • Zagotować szklankę mleka. Przestudzić dodać łyżkę masła, łyżkę miodu i ząbek czosnku. Z czosnku możemy zrezygnować jeżeli podajemy miksturę małym dzieciom.
  • Cebulę i czosnek należy pokroić w plasterki ułożyć warstwami na przemian z miodem w słoiku, delikatnie ugnieść aby pozbyć się powietrza, zakręcić, postawić w ciepłym miejscu. Podawać w ciągu dnia co 2 -3 godziny.
  • Napar z kwiatu lipy ½ łyżeczki suszonego kwiatu lipy zalać 200 ml wrzątku i przykryć spodkiem 5 minut.
  • Miód. Łyżkę stołową miodu dodajemy na szklankę ciepłego płynu – mleka, herbaty, naparu z kwiatu lipy lub maliny.
  • Herbata z imbirem. Umyć i utrzeć korzeń imbiru zalać go szklanka wrzątku, parzyć pod przykryciem 15 minut. Herbatę przecedzić i dodać miód. Pić małymi łykami.
  • Herbata z kardamonem Zaparzamy herbatę i wrzucamy kilka ziarenek kardamonu lub szczyptę zmielonych nasion.
  • Napar z maliny. Zaparzyć napar z suszonych owoców i pić go z dodatkiem miodu lipowego.