Żywność funkcjonalna

Żywność funkcjonalna

Jeśli nasza dietę rozpatrywać będziemy na trzech poziomach to podstawowym  z nich będzie pożywienie dzięki któremu nasz organizm działa i funkcjonuje. Drugi poziom stanowić będzie żywność dostarczająca nam przyjemności, zaspokajająca potrzeby socjalizujące i nastroje.

A trzeci poziom to środki spożywcze redukujące zagrożenia chorobowe i poprawiające stan naszego zdrowia. I właśnie te środki to żywność funkcjonalna. Przybliżę jej najważniejsze aspekty czyli probiotyki i prebiotyki.

Żywność funkcjonalna

Żywność funkcjonalna to specjalnie opracowane receptury produktów spożywczych, które wykazują korzystny, udokumentowany, wpływ na nasze zdrowie. Ściślej mówiąc pozytywnie wpływają na procesy biologiczno – chemiczne zachodzące w organizmie. Takie działania wynikają z obecności składników bioaktywnych o określonym działaniu prozdrowotnym. Substancje bioaktywne nadające żywności status funkcjonalności to: prebiotyki (np. oligosacharydy), błonnik pokarmowy, poliole, aminokwasy, peptydy, białka, witaminy, wielonienasycone kwasy tłuszczowe, składniki mineralne, cholina, lecytyna, probiotyki (bakterie fermentacji mlekowej) i substancje fitochemiczne.

Żywność probiotyczna (probiotyki)

Żywność probiotyczna to żywność zawierająca żywe kultury bakterii fermentacji mlekowej, wykorzystuje się bakterie szczepów:

Lactobacillus acidophilus, L. casei, L. paracasei, L. plantarun, L. rhamnosus, L. bulgaricus,  Bifidobacterium bifidum, B. longum.

Aktywność probiotycznych bakterii mlekowych ma bardzo duże znaczenie. Zasiedla powierzchnię jelita, utrzymuje równowagę w mikroflorze jelitowej, wspomaga trawienie laktozy, wspomaga układ odpornościowy, ma aktywność anty alergiczną, obniża stężenie cholesterolu.

Przykładem żywności probiotycznej są jogurty, kefiry, mleko acidofilne, fermentowane i niefermentowane soki i napoje warzywne oraz owocowe zawierające żywe kultury bakterii fermentacji mlekowej.  Aby produkty mleczne były uznawane za probiotyczne powinny w 1g zawierać co najmniej 10 mln jednostek Bifidobacterium lub 100mln jednostek Lactobacillus.

Żywność prebiotyczna (prebiotyki)

To żywność nie podlegająca strawieniu, przechodząca przez nasz organizm i wydalana z kałem. Jednak mimo tego bardzo cenna, selektywnie pobudzająca wzrost lub aktywność wybranych bakterii jelitowych. Do substancji bioaktywnych zaliczanych do prebiotyków zakfalifikujemy: inulinę, fruktooligosacharydy, oligofruktozę i galaktooligosacharydy. Naturalnym źródłem prebiotyków są: karczochy, cykoria, cebula, czosnek, pory, szparagi, banany, produkty zbożowe (owies, jęczmień).

Mechanizm działania prebiotyków jest prosty. Jako substancje nie trawione w przewodzie pokarmowym, przechodzą przez niego, są podłożem, substancją, którą żywią się dobroczynne bakterie Bifidobacterium i Lactobacillus bytujące w jelicie cienkim. Dzięki temu następuje i ich wzrost. Wybiórcza fermentacja powoduje korzystne zmiany mikroflory przewodu pokarmowego. Zwiększa się ilość pożytecznych a zmniejsza ilość bakterii szkodliwych. Jednocześnie przyśpieszają motorykę przewodu pokarmowego – łagodzenie zaparć, zapobieganie biegunkom, zwiększenie wchłaniania składników mineralnych, wzrost działania antybakteryjnego i antynowotworowego, zapobieganie infekcjom. Owsianka z dodatkiem jogurtu naturalnego, banana może zdziałać cuda dla naszych rozregulowanych, nieprawidłowo funkcjonujących przewodów pokarmowych. Takie samo działanie mają kiszone warzywa. Oprócz ogórków i kapusty możemy kisić wiele innych warzyw np. pomidory, rzodkiewki, buraki, kalafiory, cukinie.

Podstawowy przepis na kiszonki to:

1 litr przegotowanej wody i łyżka soli. Tym roztworem zalewamy wszystko, co chcemy ukisić i zostawiamy na kilka dni. Można dodać przyprawy i dodatki: czosnek, chrzan, gorczycę, pieprz, kminek, ziele angielskie, cebulę i inne. Kiszone warzywa oprócz bakterii probiotycznych mają dużo witamin C, K, witamin grupy B oraz lizynę (aminokwas) poprawiającą odporność organizmu.

Pamiętajmy

Od naszej diety zależy jak działa nasz układ pokarmowy.  Po pierwsze musimy dostarczać korzystne bakterie probiotyczne. Po drugie musimy „dokarmiać” te bakterie, które w jelitach mieszkają. Nasze jelita żyją własnym życiem a ich powierzchnię można porównać do powierzchni boiska piłkarskiego (po przeliczeniu powierzchni z kosmkami jelitowymi). Ilość bakterii żyjąca na ich powierzchni jest większa niż ilość komórek naszego organizmu (nie bierzemy pod uwagę ich wielkości).

Rodzaj i ilość tych bakterii zależy od tego co jemy.  Podjadając późno w nocy i idąc spać z pełnym żołądkiem sprawimy, że nasz organizm  nie strawi pożywienia. Będzie to świetna pożywka dla bakterii gnilnych. Jeżeli stosujemy kurację antybiotykową nie możemy zaniedbać spożywania probiotyków, ograniczyć natomiast musimy rzeczy słodkie. W przeciwnym wypadku namnożą się drożdże i inne grzyby. Pamiętajmy zatem, że musimy dostarczać naszemu organizmowi pożyteczne bakterie kwasu mlekowego (czyli napoje mleczne fermentowane i kiszone warzywa) oraz dostarczać im pożywkę w postaci warzyw i produktów zbożowych.